//////

NAWIĄZANIE DO BARIERY

Na wstępie i w nawiązaniu do wyżej wymienionej bariery fonolo­giczno-językowej, chciałbym podkreślić, że według własnego mniema­nia udało mi się pokonać drugą połowę tej bariery, tj. barierę językową, przede wszystkim od strony mowy biernej, czyli w piśmie w druku oraz wykazać się zdolnościami lingwistycznymi w zakresie znajomości paru języków obcych, np. angielski, niemiecki rosyjski i inne.Natomiast nie udało mi się zupełnie pokonać bariery fonologicznej, tj. mowy czynnej, polegającej na mowie wyraźnej, melodyjnej i zrozu­miałej nie tylko dla najbliższego otoczenia, a przede wszystkim wykorzy­stywanej na ulicy w rozmowach przeprowadzanych z przypadkowymi przechodniami, którzy niejednokrotnie brali mnie za cudzoziemca. Tej bariery już nigdy nie pokonam, bo warunkiem koniecznym jest iposia- danie przynajmniej jednego zdrowego ucha i możliwość słyszenia i ko­rygowania własnego głosu.

MOŻLIWOŚCI I PERSPEKTYWY

Takie poglądy spotyka się jeszcze w publikacjach niektórych auto­rów.Czyż potwierdzeniem tego nie jest stworzony przez ludzi pełnospraw­nych dla ludzi niesłyszących — świat niemożności? Świat, w którym do­minuje ocena, że człowiek niesłyszący nie potrafi wielu rzeczy, że po­siada ujemne cechy, a jednocześnie, w którym rzadko panują oceny ade­kwatne do tego, że ten człowiek potrafi dokonać wielu rzeczy lepiej niż człowiek pełnosprawny i że najczęściej ów pejoratywny stereotyp czło­wieka niesłyszącego — absolutnie nie znajduje potwierdzenia (…)”.(…) Trzeba jednocześnie stwierdzić, że jeszcze dziś, mimo wielu prac nau kowych nad człowiekiem niesłyszącym — jest on nadal istotą niezna­ną (…)”.Jakie są dzisiejsze możliwości i perspektywy integracji głuchych w nurt życia pełnosprawnego społeczeństwa? (świadomie pomijam tu lu­dzi niedosłyszących). Z przyczyn obiektywnych chciałbym podzielić się kilkoma refleksjami, podać pod rozwagę niektóre myśli oparte na włas­nym doświadczeniu życiowym.

DZIAŁALNOŚĆ SŁUŻB REHABILITACYJNYCH

Podobnie przedstawia się działalność służb rehabilitacyjnych w zakła­dach szkoleniowo-produkcyjnych PZG, spółdzielczości inwalidzkiej, nie­których zakładach przemysłu kluczowego, zatrudniających większą grupę głuchych. W tej więc sytuacji, z braku „możliwości” integracyjnych, Pol­ski Związek Głuchych został niejako zmuszony do objęcia roli „opiekuna społecznego” z jego funkcjonowaniem w charakterze „rodziny opiekuń­czej ’ w stosunku do wszystkich głuchych. Reasumując, wbrew głoszonym teoriom, obserwujemy w praktyce wzrost tendencji izolacyjnej w środowisku ludzi głuchych na nie­korzyść procesów integracyjnych. Dlatego też zgadzam się całkowicie z wypowiedzią J. Hendzla, która zasługuje na szczególne podkreślenie, że dalszym potwierdzeniem powyższego „(…) jest funkcjonujący nadal w społeczeństwie fałszywy stereotyp (choć na szczęście coraz rzadszy), zgodnie z którym człowiek niesłyszący to osoba nieprzystosowana spo­łecznie, nie potrafiąca myśleć abstrakcyjnie, charakteryzująca się nie­udolnością myślenia i wnioskowania, czy wreszcie osoba nerwowa, agre­sywna, egocentryczna.

NA DOWÓD ROZWOJU

Czy to nie dowód rozwoju i pogłębienia dalszych tendencji izoacjonistycznych w środowisku głuchej mniejszości, jeśli ta sprawa będzie omawiana aż na światowym kongresie głuchych w Finlandii? Mamy rów­nież odpowiedź na pytanie: czy głusi chcą i domagają się, aby żyć wśród ludzi pełnosprawnych, gdzie podstawowym warunkiem jest pokonanie bariery fonologiczno-językowej?Chyba pragną oni żyć obok a nie wśród społeczeństwa pełnospraw­nych — tworząc izolowane skanseny, nie mające nic wspólnego z inte­gracją. Powszechnie znanym faktem jest, że Polski Związek Głuchych od samego początku działalności statutowej udziela wszystkim głuchym wszechstronnej pomocy, opieki, broni ich praw i interesów, załatwia im sprawy rodzinne, małżeńskie, sądowe, prawne, socjalno-bytowe, mieszka­niowe, przeprowadza interwencje w zakładach pracy i urzędach, ułatwia wykorzystanie wolnego czasu, urlopów, prowadzi szkolenia przywarszta- towe, zawodowe, podnoszące kwalifikacje zawodowe itp., kończąc na pi­saniu podań, życiorysów, wypełnianiu druków przy pomocy wykwalifi­kowanej kadry tłumaczy języka migowego oraz pełnosprawnych przyja­ciół związanych z głuchymi życiowo i zawodowo.

WYRAŹNE ODRÓŻNIENIE

Fakt ten wyraźnie odróżnia ludzi głuchych od wszystkich pozostałych grup niepełnosprawnych, władających przynajmniej mową dźwiękową.Głusi z reguły szukają kontaktów z własnym środowiskiem, wyko­rzystując język migowy jako podstawowy środek porozumiewania się między sobą, emigrują ze wsi do miast, gdzie mają większe i lepsze mo­żliwości rehabilitacji.Niech przykładem wzrostu tendencji izolacyjnej w środowisku ludzi głuchych będzie fragment wyjęty z biuletynu nr 1 Komitetu Organiza­cyjnego X Kongresu Światowej Federacji Głuchych, który odbędzie się 20—27 lipca 1987 r. w Helsinkach (Finlandia), zacytowany niżej:(…) Język migowy. Fiński Związek Głuchych usilnie domaga się, że­by język migowy był zaakceptowany jako pierwszy język dla głuchych, który pomaga im przyswoić sobie język słyszącej większości, jako ich drugi język. Związek ma czynny wpływ na prace badawcze nad języ­kiem migowym…”

POKONYWANIE BARIERY

Pokonywanie tej bariery teoretycznie i praktycznie oznacza, że głu­chy, który w pełni opanował język polski ze zrozumieniem, umie swo­bodnie porozumiewać się ze słyszącymi w mowie, piśmie i druku, pra­cując w środowisku ludzi słyszących, spędzając czas wolny razem z nimi, załatwiając samodzielnie swoje sprawy socjalno-bytowe i życiowe bez pomocy przyjaciół i tłumaczy języka migowego — może wydatnie zmniej­szyć wpływ pozostałych wymienionych wyżej barier, pod warunkiem jednak, że najpierw musi on pokonać barierę fonologiczno-językową.Opierając się na dotychczasowych badaniach i doświadczeniach ży­ciowych głuchych stwierdzamy, że w obecnej sytuacji w grupie ludzi niepełnosprawnych — ale zdrowych psychicznie ludzie głusi stano­wią szczególny wyjątek. Polega on na tym, że nie mogą w pełni opano­wać wyraźnej melodyjnej i zrozumiałej dla otoczenia mowy dźwiękowej (bariera fonologiczna) oraz trudnego, fleksyjnego języka polskiego w piś­mie i druku w obecnym systemie ich nauczania, kształcenia i wj cho­wania w szkołach specjalnych (bariera językowa) w naszym kraju.